Recenzja 2 kosmetyków pielęgnacyjnych marki Soraya

Share this Post Share to Facebook Share to Twitter Email This Pin This
W październiku zgłosiłam się do konkursu "Testerki Soraya" na portalu BeautySHOW.pl i wiecie co, udało mi się. Zostałam wybrana jako jedna z 10 testerek.

W ramach tego otrzymałam 2 produkty:

-Balsam do ciała poprawiający koloryt skóry
-Krem matująco - nawilżajacy na dzień



Balsam to produkt z serii Soraya Piękne Ciało. Cała seria przyciąga uwagę pięknymi rożowymi opakowaniami, może dla niektórych wyglądać trochę tandetnie, ale mnie się  podoba. Lubię wszystko co różowe i dziewczęce. 

Co pisze producent:

1.OPIS PRODUKTU:

Wspaniały balsam delikatnie brązujący skórę, oparty na wyciągu z orzecha królewskiego. Jedwabista formuła balsamu została przygotowana dla Pań, które cenią sobie komfort i zdrowy wygląd skóry. Balsam pobudza mikrokrążenie i przyspiesza spalanie tłuszczu, pomagając zmniejszyć obwód ciała. Regularnie stosowany gwarantuje wymodelowaną, szczupłą sylwetkę. Balsam głęboko nawilża skórę, wygładza ją, ujędrnia i uelastycznia. Wyciąg orzecha delikatnie brązuje skórę i wyrównuje jej koloryt. Pięknie podkreśla i utrwala opaleniznę .

2. SKŁADNIKI AKTYWNE:

- pink pepperslim
- ekstrakt z orzecha włoskiego
- kwas hialuronowy + olej macadamia

3.STOSOWANIE:

Stosować dwa razy dziennie. Delikatnie wmasować w skórę i pozostawić do wchłonięcia.
 
  
Kilka słów ode mnie:

Opakowanie to solidna poręczna tuba, która dobrze stoi na zakrętce. Ma niewielki dozownik, dzięki któremu możemy wycisnąć tyle produkty, ile nam potrzeba. Opakowanie jest zamykane na "klik". Ma odpowiednią, wygodną do użytkowania pojemność 200 ml.

Delikatna konsystencja sprawia, że kosmetyk szybko się wchłania i rozprowadza. Nie pozostawia na skórze lepkiej warstwy.

Zapach jest słodki, ale bardzo przyjemny.

Balsam zawiera ekstrakt z orzecha włoskiego, który podkreśla odcień skóry, wyrównuje koloryt oraz delikatnie ją brązuje. Mleczko nawilża moją skórę i likwiduje uczucie suchości. Po użycia mleczka moja skóra jest nawilżona, napięta, pachnąca, a koloryt skóry delikatnie poprawiony. Dodatkowo nie robi smug na ciele oraz nie brudzi ubrań.

Stosuję go codziennie i zauważyłam znaczną poprawę kondycji mojej skóry.
 
Efektu wyszczuplenia nie zauważyłam, nawet się go nie spodziewałam. Nie wierzę w takie zapewnienia producentów.  Tylko nasz wysiłek i dieta może dać takie efekty.

Nie przywiązuję się za bardzo do balsamów i mleczek do ciała, dlatego nie wiem czy kupię go ponownie, ale będę na pewno miała go na uwadze.
  
Cena: 14zł / 200ml


Krem pochodzi z serii SorayaVitamin B3. Jest to krem przeznaczony dla cery tłustej i mieszanej. Jego zadaniem jest zmatowienie i nawilżenie.

Co pisze producent:

CEL: 

Przywrócić cerze tłustej i mieszanej równowagę. Szybko i na długo wyeliminować błyszczenie się skóry. Zredukować niedoskonałości, takie jak rozszerzone pory, zaskórniki, wypryski. Zapewnić skórze optymalne nawilżenie, a jednocześnie efekt matowości, by wyglądała ładnie i zdrowo.

KOMFORT STOSOWANIA

Dzięki lekkiej i niskotłuszczowej formule krem zapewnia poczucie komfortu, doskonale się rozprowadza i szybko się wchłania, nie pozostawiając uczucia lepkości czy tłustości. Po aplikacji skóra jest gładka, matowa i przyjemna w dotyku. 


WYRAŹNE EFEKTY:

Szybki i długotrwały efekt matujący, redukcja nadmiernego wydzielania sebum w tłustych partiach skóry, zmniejszenie widoczności rozszerzonych porów, redukcja ilości zaskórników i innych niedoskonałości, nawilżona i jędrna skóra.


Kilka słów ode mnie:

Krem zapakowany jest w szklane, dość ciężkie opakowanie, o pojemności 
50 ml.

Konsystencja kemu to delikatny mus, który szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy. Niestety źle się go nabiera na palec, od razu się ześlizguje. Ale po kilku próbach można dojść do wprawy.

Zapach jest świeży i delikatny, bardzo przyjemny. Podoba mi się na tyle, że często odkręcam sobie krem i wącham go przez kilka minut.
 
Odpowiednio nawilża, nie podrażnia skóry. Pozostawia ją promienną, aksamitną w dotyku i lekko zmatowioną. Stosując go rano pod makijaż nie zauważyłam, żeby coś niedobrego z nim robił. Makijaż się nie warzy i nie rozpuszcza.

Jestem z niego bardzo zadowolona i na pewno kupię go ponownie. 

Cena: 17zł / 50ml


Buziaki, Amethyst :*
Dostępne są cztery wersje: Sunny Touch (brązująca), Celebrity (rozświetlająca), Model Skin (wyszczuplająca) i Silk Touch (wygładzająca). Ja wybrałam tę ostatnią i zdecydowałam się na jej zakup podczas trwania wielkich czerwcowych promocji w Rossmannie. Za 200 ml balsamu zapłaciłam wtedy 7,99 zł (standardowa cena to 13,29 zł).

Read more: http://lusterko-em.blogspot.com/2012/08/polecam-soraya-piekne-ciao-silk-touch.html#ixzz2DA10GAD0
Na serię balsamów Soraya Piękne Ciało zwróciłam uwagę jeszcze zanim weszła ona do sklepów. Mój wzrok przyciągnęły oczywiście opakowania. Wszystko co różowe, słodkie i błyszczące, w nadmiarze może powodować mdłości, ale według mnie na opakowaniach kosmetyków takie połączenie radzi sobie całkiem nieźle.

Read more: http://lusterko-em.blogspot.com/2012/08/polecam-soraya-piekne-ciao-silk-touch.html#ixzz2D9yqzZbH
Na serię balsamów Soraya Piękne Ciało zwróciłam uwagę jeszcze zanim weszła ona do sklepów. Mój wzrok przyciągnęły oczywiście opakowania. Wszystko co różowe, słodkie i błyszczące, w nadmiarze może powodować mdłości, ale według mnie na opakowaniach kosmetyków takie połączenie radzi sobie całkiem nieźle.

Read more: http://lusterko-em.blogspot.com/2012/08/polecam-soraya-piekne-ciao-silk-touch.html#ixzz2D9yqzZbH

16 komentarzy:

  1. Cześć :) Jakiś czas temu wspominałam u siebie na blogu o akcji Szlachetna Paczka.. Teraz juz mamy wybraną rodzine, któej dokładnie możemy pomóc! Wszystkie szczegóły i informacje oraz lista najpotrzebniejszych rzeczy znajduję się u mnie w najnowszej notce ;) http://making-myself-beauty.blogspot.com/2012/11/b-jak-bloger-i-bohater-wybralismy.html
    Zapraszam do przyłączenia się, a także o podzielenie się akcją u siebie na blogu, aby jak najwięcej osób mogło się o niej dowiedzieć i pomóć! ;))
    Bardzo przepraszam za spam.. ale po prostu bardzo mi zależy na tym aby rodzina otrzymała pomoc ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten balsam do ciała wygląda przesłodko i dziewczęco, i chyba za to opakowanie bym go kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. @Lil Oddiette
    Tak, opakowanie od razu zwróciło moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nowa akcja Zainspiruj się gwiazdą! ;)
    Makijaż, fryzura, paznokcie a może cała stylizacja?!

    Do koloru do wyboru! Ściągamy z gwiazd ;) wszystkie chwyty dozwolone ;p

    Akcja tak jak wszystkie inne tego typu polega na tym, ze co tydzień dodajemy notkę o danej aktorce, piosenkarce itd., Wrzucamy zdjęcie gwiazdy a później wasza metamorfoza ;)

    Czekam na wasze zgłoszenia pod tą notką!!

    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2012/11/nowa-akcja-zainspiruj-sie-gwiazda_22.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Balsam do ciała ma piękne opakowanie
    www.beauty-fresh.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. opakowanie balsamu kusi, lubię takie dziecinne :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Balsam zwraca uwagę opakowaniem - lekko cukierkowe ale przyjemne dla oka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem zachwycona opakowaniami tych balsamów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja jestem bardzo ciekawa balsamu wyszczuplająco antycellulitowego z tej serii!
    Różowe opakowania są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. @nuneczka1991
    tak, opakowanie jest takie sweet ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam ten balsam So pretty wyrównujący koloryt skory i jest rewelacyjny ! Przyznaje opakowanie jest po prostu przepiękne, różowe, przyciąga wzrok no i zapach tez bardzo słodki, ale to nie jedyne zalety tego produktu ! Balsam naprawdę super nawilża i wygładza skore. Powiem wam ze ja po kilku dniach regularnego stosowania naprawdę zauwazylam poprawę kolorytu skory. No i balsam dobrze sie rozprowadza, szybko wchłania nie pozostawia skory tłustej. Opakowanie bardzo wygodne w użyciu polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Markę Soraya cenię sobie już od kilku lat. Ostatnio zauważyłam, że coraz chętniej sięgam do kosmetyków z naturalnymi składnikami, gdyż znakomicie pielęgnują skórę.
    Dzięki Soraya Świat Natury nie muszę już udawać się na koniec świata, aby skorzystać z dobroczynnych mocy drogocennych olejów :) ponieważ dzięki pielęgnacji pięknie pachnącymi olejkami będziemy mogły choć przez chwilę poczuć klimat dalekich krajów i przenieść się oczami wyobraźni i zmysłów w najdalsze zakątki świata:) Mam nadzieję, że będzie to swego rodzaju podróż naszych marzeń:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Zapraszam do obserwacji oraz polubienia mnie w Social Media :)