Coś nowego i pachnącego !

Share this Post Share to Facebook Share to Twitter Email This Pin This
Od jakiegoś czasu czekałam z niecierpliwością na paczuszkę od Laboratorium Kosmetyków Naturalnych Farmona. I doczekałam się, w ramach akcji testowania, która była zorganizowana na FB otrzymałam zestaw kosmetyków.
- Szarlotkowy peeling do mycia ciała
- Szarlotkowe masło do ciała
- Piernikowy balsam do ciała
- Piernikowy scrub do mycia ciała


Wszystko pachnie cudownie, opakowania są bardzo ładne. Mam nadzieję, że i działanie tych kosmetyków będzie mi odpowiadało i spełni moje oczekiwania.

Od razu zabrałam się za testowanie i pachnę piernikami ^^

Dziś również dotarł do mnie lutowy ShinyBox:
Znalazłam w nim aż 5 pełnowymiarowych produktów, z czego 3 to kosmetyki marki Dermedic, z którą Shiny musi mieć niezłą współpracę, bo są one bardzo często w ich pudełkach. Cieszę się, że dają pełnowymiarowe kosmetyki, choć chciałabym przetestować coś nowego. Dermedic już mi się znudziło. Najbardziej jestem zadowolona z Płynu micelarnego marki Bioderma, ponieważ już od dłuższego czasu chciałam go przetestować. Tusz również wydaje się całkiem ok, choć nie ukrywam, że aktualnie mam sporo tuszy i ten musi poczekać na swoją kolej.

A Wy jak oceniacie to pudełko ?

PODPIS

42 komentarze:

  1. Aż chciałoby się schrupać tę przesyłkę od Farmony :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo apetyczne nazwy. Nie są te zapachy trochę mdłe?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale mi na szarlotkę smaka zrobiłaś... :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Szarlotkę miałam, ale teraz kusi mnie ten drugi zapach...mmmmm *_*

    a co do pudełeczka - bardzo fajne, ale nie chce mi się zbierać na nie gwiazdek, a 50zł to przesada :D

    OdpowiedzUsuń
  5. pierniki ..... muszę poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. smakowite te nowości od Farmony!
    ja ciągle czekam, kiedy uda mi się kupić orzechowy scrub do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piernikowy balsam chciałabym powąchać;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne to pudełko, moje dwa pierwsze kosmetyki Dermedic są właśnie z Shinyboxa i bardzo przypadły mi do gustu. Lutowe pudło jest całkiem całkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. marzy mi się takie szarlotkowe masło do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ochotę na orzechową serię Farmony, ale piernikiem też bym nie pogardziła :)
    A ShinyBox bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też zauważyłam, że strasznie dużo upychają do tych pudełek kosmetyków Dermedic - ja bym chyba straciła już do nich cierpliwość ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mniam, już czuje ten zapach :))
    pozazdrościć! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piernikowego nie miałam okazji nawet powąchać :(
    Muszę dokładnie rozejrzeć się w drogerii :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Shiny Box wypada w tym miesiącu kilka razy lepiej niż Glossy Box :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Paczka od Farmony musi być smakowita ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. do mnie również paczuszka od Farmony dotarła, zapachy są obłędne!
    Miłego testowania Kochana!:)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale słodkości! Miłego testowania!

    OdpowiedzUsuń
  18. mmm ile słodkości do testowania *.*

    OdpowiedzUsuń
  19. Same słodycze :) Do testowania!!!
    Czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam szarlotkowe masło i peeling i jestem bardzo zadowolona. Shiny box fajny, z pewnością przebił Glossy w tym miesiącu;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pierwszy raz widzę zestaw piernikowy od Farmony! Muszę się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przesyłeczka od Farmony wygląda kusząco i to bardzo :):):):) a jeśli chodzi o pudełeczko nigdy nie zamawiałam chyba trzeba nad nim pomyśleć tak na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ojej co jak co ale Farmony Ci zazdroszczę, a mało kiedy mi się to zdarza. Też brałam udział, i niestety nie udało mi się. Ten piernikowy zapach mnie kusi zacznij od niego, bo to bardzo "chciejny" kosmetyk:)
    ciekawe w tym miesiącu shiny:)

    OdpowiedzUsuń
  24. piernikowy piling to coś dla mnie..uwielbiam zapach piernika :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Już w wyobraźni czuje te boskie zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Zapachy Farmony muszą być obłędne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ale wspaniałości! ja niestety nie załapałam się do testów, chyba nawet nie wiedziałam nic o tej akcji:) przyjemnego testowania, farmona ma wspaniałe kosmetyki (pod względem zapachu), a te wyglądają obłędnie, aż chciałoby się je zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Shiny Box jest superowy, zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Farmona zupełnie nie dla mnie,bo pierniki i szarlotkę to lubię jedynie jeść :D nie znoszę czuć ich na skórze. ShinyBox-ciekawią mnie kremy BB.

    OdpowiedzUsuń
  30. Zapach taki, że by się zjadło :) Shiny fajny :) Sądzę, że jego zawartość o wiele lepsza od urodzinowego Glossy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fajny Box :) A Piernikowego scrubu do mycia ciała zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Lutowy ShinyBox świetny :) a i zazdroszczę Farmony ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. zestaw szarlotkowy uwielbiam!!! najlepsze masło i najlepszy peeling do ciała ever! i jeszcze ten zapach mmmm....
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Mniam.... Farmona to rozkosz dla wszystkich zmysłów.... można Ci tylko pozazdrościć...:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Moim zdaniem lutowe pudełeczko bardzo udane!
    co do Farmony-uwielbiam ten szarlotkowy zapach!
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Zapraszam do obserwacji oraz polubienia mnie w Social Media :)