Zaczynam swoją przygodę z Yankee Candle

Share this Post Share to Facebook Share to Twitter Email This Pin This
Czytałam, oglądałam i zachwycałam się nimi od dawna. Nie mogłam się zdecydować na kilka zapachów, dlatego kupiłam ich całkiem sporo. Wybrałam woski w kształcie tartaletki, są nie drogie, a to najlepszy sposób, aby wybrać z nich zapachy, które najbardziej nam się podobają. Z czasem może zdecyduję się na dużą świecę, ale aktualnie cena mnie odstrasza i muszę być absolutnie oczarowana którymś z zapachów, żeby się zdecydować.
Aktualnie moja kolekcja to 21 wosków:
- Fluffy Towels
- Christmas Rose
- Warm Spice
- Fresh Cut Roses
- White Gardenia
- Loves Me, Loves Me Not
- Red Velvet
- Paradise Spice
- Coastal Waters
- Camomile Tea
- Black Cherry
- Apple & Pine Needle
- Red Apple Wreath
- Pink Lady Slipper
- Home Sweet Home
- French Lavender
- Garden Hideaway
- Mandarin Cranberry
- Clean Cotton
- Baby Powder
- Sicilian Lemon

Z czego do tej pory wypróbowałam 2: 
-Clean Cotton, który bardzo mi się spodobał i pewnie pozostanę przy nim na dłużej.
-Sicilian Lemon, który musiałam zgasić, ponieważ rozbolała mnie głowa. To nie zapach dla mnie.






Cena 6 zł / szt. (22g) do kupienia na stronie Candle Room 

Możecie polecić mi jakiś zapach w listy powyżej? Mam ich sporo i nie mogę się zdecydować, który spróbować następny, dlatego czekam na Wasze typy.
PODPIS

64 komentarze:

  1. Ja się jeszcze nie skusiłam na wychwalane produkty Yankee Candle:(
    Ale Warm Spice brzmi jak coś w 100% dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zdecydowałam się bardzo późno. Tak ten woski mi również się podoba i w najbliższym czasie go przetestuję.

      Usuń
  2. Też ich nie miałam, ciekawe te nazwy intryguje mnie Fluffy Towels ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie, nazwy brzmią ciekawie.

      Usuń
  3. Ja mam tylko 3... Warm Spice uwielbiam i polecam;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój ulubiony to Garden Hideaway.

    OdpowiedzUsuń
  5. Z tej listy Home Sweet Home bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi już z samej nazwy się spodobał.

      Usuń
  6. red velvet uwielbiam :) muszę się wybrać w weekend bo moje zapasy prawie stopniały

    OdpowiedzUsuń
  7. moich nr 1 jest dużo ^^ mango peach salsa, wild passion fruit, pink dragonfruit, french vanilla, ojjjj jest ich tyle ^^ baby powder naprawdę pachnie puderkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja też się muszę na nie skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo tego zgarnęłaś! Ja jeszcze nie rozpoczęłam przygody z YC i pewnie zrobię to już w kolejnym sezonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Red Velvet i Camomile Tea- to moi dwaj ulubieńcy:) Jestem ciekawa Loves me loves me not.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja już swoją przygodę z Yankee Candle zaczęłam jakiś czas temu :) też zdecydowałam się, że wybiorę swój ulubiony (ulubione) zapach, próbując najpierw tart. Najlepsza pora aby palić tartki jednak jesień/zima, bo dzięki zapachom możemy poczuć trochę ciepełka wiosny i się zrelaksować w ciemny czy pochmurny dzień. Ale zapewne odpowiednie dobranie zapachy na wiosnę też zdziała cuda :D powodzenia z tej przygodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, na teraz te woski są super. Czuję się wtedy tak dobrze, wprawiają mnie w dobry nastrój.

      Usuń
  12. Wow!
    Całkiem sporo jak na pierwsze podejście ale może to i dobrze ogarniesz za jednym razem swoje besty :)
    Widzę, że ostatnio YC zrobily sie bardzo modne ale mnie na razie do nich nie ciągnie :)
    Poczytam jeszcze trochę o nich u Was :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Fluffy Towels, Warm Spice, Black Cherry, Home Sweet Home - to są woski, które bardzo lubię, a znajdują się w Twojej kolekcji ;) Może będzie Ci łatwiej się zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. wow! zaszalałaś jak na pierwsze zamówienie! z Twojej listy lubię pink lady slipper i home sweet home ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak Ci jakiś zapach nie pasuje chętnie przygarnę resztkę :D Z tych Twoich chętnie kilka bym wypróbowała ;) Może kiedyś!

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja nadal w tyle, bo jeszcze nie miałam okazji, aby je przetestować :) Obkupiłaś się nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Zawsze i wszedzie- baby powder:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. sporo ich masz,ja mam tylko dwie tarty macintosch o zapachu świeżego jabłka i cynamonu i jeszcze nie wypróbowaną child wish :)

    OdpowiedzUsuń
  19. PRzyznam, ze ja po początkowej fazie napalenia jestem trochę rozczarowana. Większość zapachów jest dla mnie mocno chemiczna, tak naprawdę jedynie te cytrusowe przypadły mi do gustu :/

    OdpowiedzUsuń
  20. kurcze - swietna kolekcja! a decyzja? nie wiem co wybrac - biore wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ja też niedawno zaczęłam z nimi przygodę i mam tylko (aż?) 15 tych małych wosków. Są niezłe, ale muszę powypalac jeszcze więcej (póki co tylko dwie), żeby się w pełni przekonac, czy faktycznie mnie to tak mocno uwodzi :)

    A dużą świecę możesz wygrac u mnie, dzisiaj będzie rozdanie ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ tego nakupiłaś :) Te woski ogromnie mnie kuszą i na pewno sama sobie kiedyś kupię chociaż kilka z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam ponad 20 wosków i się zakochałam w nich :) Z Twojej listy uwielbiam Fluffy Towels i Paradise Spice :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jeszcze nie miałam YK, jednak ostatnio strasznie dużo się o nich naczytałam i kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Duuuużo:D Ja generalnie uwielbiam waniliowe świeczki i najczęściej przy takich obstaję:)

    OdpowiedzUsuń
  26. łaaaaaaał okazała kolekcja! wszyscy szaleją za YC, tylko ja jestem sto lat za innymi ludzmi :D czas się zopatrzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. ohoohoho. Ale pokaźna kolekcja. :D

    OdpowiedzUsuń
  28. ulala kochana sporo tego ;)) ja mam 3 woski, ale za to 5 czy 6 stamplerów i jedną ogromną świecę w słoiczku :) wszystkie pięknie pachną, ale chyba najbardziej spodobała mi się ta soczysta truskawka i jeszcze mango :))

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie konkurs zapraszam do wzięcia udziału.

    my-world-lol.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Sporo tego masz :) ja nie mam żadnego, ale to pewnie dlatego że dopiero ostatnio w ogóle dowiedziałam się co to jest za cudo, którym się tak wszystkie blogerki zachwycają :) ja nie mam jakoś zwyczaju palenia świeczek, kadzidełek itp więc raczej mnie ten szał ominie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja też mam kilka, ale przetestowałam na razie tylko Black Cherry i bardzo ładnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Spoooro :D Nie pomogę w wyborze decyzji, gdyż sama posiadam tylko 3 tarty i to o zapachach, których akurat nie widzę powyżej :P Najlepiej wypowiedz wyliczankę :P

    OdpowiedzUsuń
  34. Też niedawno zaczęłam z nimi przygodę. Pojawią się niedługo w zdobyczach a za jakiś czas bez wątpienia wypowiem się na ich temat :)

    Ładna kolekcja !

    OdpowiedzUsuń
  35. wow, sporo tego :) też lubię strasznie te woski :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Black Cherry mój ulubiony! :P

    OdpowiedzUsuń
  37. kuszą mnie coraz bardziej te woski, pewnie w końcu kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  38. zaszalałaś z zapachowymi zakupami :)
    Który oprócz Clean Cotton polecasz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj paliłam Baby Powder, jest ładny, choć dla mnie za mało wyrazisty.

      Usuń
  39. Polecam wosk o zapachu ciastka:) Jest boski... Najlepsze jest to, że te woski są bardzo wydajne i starczą Ci na pewno na rok jak nie dłużej z takim zapasem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też polecam zapach ciastka: Christmas Cookies albo Buttercream - podobny, ale mniej słodki. Oba są bardzo maślano-ciasteczkowe.

      Usuń
  40. kusicie wszystkie tymi woskami! aż w końcu kupię na pewno, ale najpierw muszę się zaopatrzyć w kominek

    OdpowiedzUsuń
  41. Kocham YC ! Zawsze żałowałam, że tak późno się zdecydowałam na przetestowanie ich wosków :)
    Z tej listy mam tylko 2, ale też ich jeszcze nie odpalałam. Spoza listy polecam Soft Blanket :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Poszalałaś z ilością :).

    OdpowiedzUsuń
  43. Woski strasznie uzależniają!
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
  44. Dla mnie woski cytrynowe też były za mocne. Możesz spróbować pomieszać je z Black Cherry, mieszanka całkiem przyjemna. Widzę na zdjęciu, że masz ten wosk, to możesz wypróbować.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Zapraszam do obserwacji oraz polubienia mnie w Social Media :)