PROJEKT DENKO: Luty 2013

Share this Post Share to Facebook Share to Twitter Email This Pin This
Lutowe denko nie jest tak spore, jak styczniowe, ale też warte podsumowania. Są buble, ulubieńcy i coś pomiędzy ;p

1. Joanna, Naturia - odświeżający żel pod prysznic z gruszką.

Jeden z ulubieńców, ma piękny zapach, fajną konsystencję i niską cenę. Na pewno kupię ponownie.

2. Original Source, Seasonal Edition - żel pod prysznic ze śliwką i syropem klonowym.

Absolutny bubel, tak jak pisałam już w styczniu. Żel jest za słodki, zapach podobał mi się tylko na początku, potem już przestał. Po kąpieli czuję się jakoś tak cała klejąca. Nie jest wydajny oraz słabo się pieni. Nie kupię ponownie.

3. Joanna, Naturia - Peeling myjący wygładzający z żurawiną.

Jak widać wykańczam te peelingi hurtowo! Tani przyzwoity peeling, chętnie po niego sięgam. Choć słabe zamknięcie mogliby zmienić. Kupię ponownie. 

4. Avon, Foot Works - wygładzający scrub do stóp Cynamon i Pomarańcza.

Delikatny, o pięknym zapachu i bardzo wydajny. Polecam i na pewno kupię ponownie. 

5. Giorgio Armani, Code Summer - woda toaletowa.

Również ulubieniec, piękny kobiecy zapach, nie duszący. Trwały oraz wprawiający mnie w dobry nastrój. Kupię ponownie.

6. Delia, Coral - oliwkowy dwufazowy zmywacz do paznokci.

Oprócz ładnego zapachu niczym mnie nie zachwycił. Słabo zmywa, ciągle trzeba nim wstrząsać. Nie kupię ponownie. 

7. Macadamia Natural Oil, Healing Oil Treatment - serum odżywcze do włosów.

Świetny olejek, chyba jedyny, który tak dobrze się sprawdził. Pięknie nabłyszcza włosy, nie wysusza jak inne. Jest wydajny. Końcówki wyglądają pięknie. Cena trochę wysoka, ale starcza na długo, więc się opłaca. Kupię ponownie.

8. Scottish Fine Soaps, Poetica -szampon do włosów.

Urocze opakowanie, piękny zapach, dobrze się pieni. Ma myć i myje, a do tego włosy po umyciu są pachnące i miękkie. Czekam na jakąś promocję, aby kupić produkt pełnowymiarowy.

9. Scottish Fine Soaps, Poetica -odżywka do włosów.

Ma urocze opakowanie, piękny zapach i  nie obciąża włosów. W połączeniu z szamponem z tej samej serii tworzą niezły duet. Czekam na jakąś promocję, aby kupić produkt pełnowymiarowy.

10.  Wise Body, Body Wash - żel pod prysznic.

Znalazłam ten mini produkt w jednym z ShinyBoxów. Dziwna konsystencja, coś jak galaretka. Zapach kojarzy mi się z lekarstwami, nie przypadł mi do gustu. Dobrze oczyszcza skórę, nie wysusza jej i pozostawia ją lekko wygładzoną. Nie kupię pełnowymiarowego opakowania.

11. Lirene, Dermo Program - maseczka samowchłaniająca z wyciągiem z wiśni z Barbados.

Przyjemna w aplikacji, wystarczyła na 2 zabiegi. Dobrze nawilża, delikatnie skórę. Kupię ponownie, a nawet już kupiłam.

12. My Secret, Ceramide Hardener - odżywka do paznokci wzmacniająca z ceramidami.

Używałam ją jako bazę pod lakier do paznokci. Wzmacniała paznokcie, świetnie sprawdzała się jako baza/podkład. Kupię ponownie. 


PODPIS

28 komentarzy:

  1. Miałaś szczęście ze Scottish Fine Soaps. Ja trafiłam na te drugie i ani się nie pienią, ani ładnie nie pachną. A szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zestawik miałam już prędzej ze sklepu kosmetykomania.pl, z BG mam ten co Ty! :)

      Usuń
    2. ta druga opcja w Glossy to też Scottish Fine Soaps, ale inna wersja ;)
      U mnie też średnio się sprawdziła ;/

      Usuń
    3. Alxia źle się wyraziłam, chodziło mi, że seria inna ;)

      Usuń
    4. ok :D dla mnie to już kolejne produkty tej firmy, które się nie sprawdzają. w grudniu miałam nieprzyjemność otrzymania mikro próbki mleczka Scottish Fine Soaps, które również okazało się średnie :(

      Usuń
  2. Również lubię te peelingi Joanny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. u kolejnej osoby widze lakiery i żel OS :))

    OdpowiedzUsuń
  4. W ogóle nie czułam śliwki w tym żelu OS :/
    Żałuję, że ominęłam na targach stoisko z tymi olejkami Macadamia :( Nadrobię w tym roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. te
    zele os , maja super zapachy , ale niestety tylko w opakowaniu. sa
    strasznie malo wydajne, sama sie skusilam na malinowy :) wiecej nie
    kupie

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nic z tych rzeczy. Żel z Joanny chętnie bym spróbowała, ale nigdzie nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiam się nad produktami Macadamia, jednak ceny są trochę wysokie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię żele Joanny, a scrubu z Avon już nie dostaniesz jak zawsze edycja limitowana

    OdpowiedzUsuń
  9. lubię te peelingi z Joanny ; )
    w ogóle lubię ich produkty ; D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam jedynie żel z OS i inne wersje zapachowe peelingu z Joanny. O żelu mam takie samo zdanie, jest cholernie niewydajny. A peelingi z Joaśki także bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na tez naturia z gruszka muszę zapolować ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z całej kolekcji miałam tylko peeling z Joanny, również go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze, ja nie mam takiego wrażenie po żelach OS... A nie od Ciebie pierwszej o tym słyszę/czytam... Ja je uwielbiam..;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja ten żel z OS akurat bardzo lubię, według mnie dobrze myje i pięknie pachnie ;)

    A ten gruszkowy żel mnie zaciekawił, nie cierpię jeść tych owoców, ale ich zapach jest spoko :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, tez niedawno sie dosc nie slusznie skusilam na ten zel z OS. Jednak to ladne opakownie robi swoje ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. 4-cudny zapach, 5- uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Chyba się kuszę w końcu na to serum Macadamia. Kolejna pochlebna opinia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam nic z tych rzeczy. Mam żele z OS i czekają na swoją kolej. W opakowaniu pachnie nieźle, zobaczymy jak sprawdzi się w czasie kąpieli :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trochę rzeczy w tym denku się znalazło :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie jest się ciężko zabrać za zbieranie pustych opakowań, choć sama jestem ciekawa ile by się znalazło po miesiącu...:)

    OdpowiedzUsuń
  21. o jeku Avon.. nie lubie kosmetyków z tej firmy. ale reszta może być interesująca :) wgl świetny blog, pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też chciałam kupić ten żel śliwkowy z Original Source, ale za drugim razem zapach mi się nie spodobał ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. Z tego co pokazujesz miałam tylko peeling z Joanny. Też je bardzo lubię, ale zazwyczaj je używam tylko do peelingu dłoni :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Zapraszam do obserwacji oraz polubienia mnie w Social Media :)