Yankee Candle - moja mała obsesja!

Share this Post Share to Facebook Share to Twitter Email This Pin This
Jeszcze jakiś czas temu nie pomyślałabym, że tak się w to  wkręcę, ale teraz nie ma dnia bez YC. Dziś chcę się z Wami podzielić moimi kolejnymi typami, ale też anty typami. 
Beach Walk to prezent od Agnieszki, którą serdecznie pozdrawiam i dziękuję za to małe cudeńko :*
"Zapach spienionych morskich fal, gorącego piasku, kwiatów pomarańczy oraz słodkich mandarynek, przeniesie Cię na egzotyczną plażę i odpręży, niczym spacer o zachodzie słońca." Mała tartaletka jest koloru jasnoniebieskiego.  Zapach jest odprężający, nie przytłaczający, ani też duszący. Kiedy palił się w pokoju nie bolała mnie głowa.To kolejny świeży zapach, który bardzo przypadł mi do gustu.

Pink Lady Slipper "Delikatna kwiatowa mieszanka jaśminowych płatków, różowych fiołków i pudrowej róży." Mała tartaletka jest koloru jasnoróżowego. Bardzo przyjemny kobiecy zapach, delikatnie słodki i kwiatowy. Wyczuwam fiołki i jaśmin. Zapalam go w sypialni, idealnie pasuje mi do tego pomieszczenia. Zapach nie jest duszący, ani nie powoduje u mnie bólu głowy.

Home Sweet Home to jeden z tych zapachów, który jest dla mnie trudny do określenia. "Świeca o zapachu domowego zacisza, połączonego z nutką cynamonu przypraw i świeżo zaparzonej herbaty." Totalnie nie mój zapach, choć nie dusi ani nie powoduje u mnie bólu głowy, to to połączenie do mnie nie przemawia. *Tartaletka poszła w odstawę, więc jeśli ktoś jest zainteresowany wymianą zapraszam na priv.

Sicilian Lemon jak na razie najgorszy ze wszystkich zapachów, które paliłam. "Aromat energetycznej, sycylijskiej cytryny z delikatną nuta słodyczy." Lubię zapachy owocowe, ale ten totalnie nie przypadł mi do gustu. Zapach jest ostry, duszący i przytłaczający. Kiedy palił się w pomieszczeniu rozbolała mnie głowa. *Tartaletka poszła w odstawę, więc jeśli ktoś jest zainteresowany wymianą zapraszam na priv.

Cena 6 zł / szt. (22g)

Woski już mi się kończą, ale jeszcze w tym tygodniu zamówię kolejne. Mam już kilka nowych zapachów na oku, ale do koszyka wrzucę też zapachy, które polubiłam do tej pory.

Dorobiłam się też 2 pięknych kominków, biały jest z Flo (dziękuję Aguś:*), a drugi kupiony na przecenie w home&you.
PODPIS

31 komentarzy:

  1. Pink Lady jest dziś u mnie w kominku. Z pewnością nie jest to mój ulubieniec, ale też wypalę go bez problemu.

    Sweet Home bardzo lubię, dla mnie jest to zapach jesienny.

    A cytrynek się boję i jakoś nie pali mi się do nich :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja dalej jestem twarda ... nie mam jeszcze żadnej tartaletki ...
    choć kilka wpadło mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam wszystkie te zapachy i akurat mi pasują :) teraz pali się u mnie french lavender ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. rzeczywsiście się wkręciłaś w woski,,,:)

    OdpowiedzUsuń
  5. he :)piękny ten biały kominek..też lubię te świeczkowe klimaty:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba się w jakieś zaopatrzę, bo wszyscy je chwalą, a ja uwielbiam jak coś pachnie w pokoju ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. cI pomyśleć, że jeszcze żadnej YC nie miałam... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. moja przyjaciółka też ma bzika na tym punkcie ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale super :) hmmm.. muszę pomyśleć o małych zakupach :) Mogłabyś powiedzieć na jak długo starcza jedna? Ktoś miał na prawdę świetny pomysł produkując je :) dość często można zmieniać zapach w pokoju, bez kolekcjonowania dużej ilości świec. Fajne mają nazwy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. gdzie nie zajrzę na bloga wszyscy mają yc! chyba nadszedł czas abym i ja je kupiła :)

    ANECIA WAS HERE- more than passion ♥
    blog | facebook | twitter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ja nie zostałam jeszcze opanowana przez YC, ale coraz częściej o nich myślę :D

      Usuń
  11. nie podzielam jak na razie tej obsesji :))
    ale jestem ciekawa niektórych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Teżnie przepadam za Sicilian Lemon :) Pink Slipper na razie leży i czeka na swoją kolej, a dwa kolejne zapachy mam na liście do kupienia, ale czekam na nieszczęsne zamówienie z Pracowni Snów, które uparcie nie chce przyjść już od ponad tygodnia (priorytet)...

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, to chyba obsesja każdego Kochana :) Ja ostatnio wąchałam świecę z Bath&Body Works i się zakochałam..

    OdpowiedzUsuń
  14. obsesja niesamowita ale ja wolę moją kochaną żurawinę :) najbardziej podoba mi się jej zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ten biały kominek cudowny, mam nadzieję, że jeszcze gdzieś taki zakupię :)).

    OdpowiedzUsuń
  16. Kominki do YC są w Brico Marche ;p

    OdpowiedzUsuń
  17. pink lady slipper czeka na zapalenie, nie wiem kiedy to nastąpi, ale spróbuję na pewno bo mam :)

    Moim faworytem jak do tej pory niezmiennie jest Soft Blanket <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Podeślę Ci kiedyś przy okazji Pink Lady Slipper. Mi totalnie nie podszedł, użyłam go tylko raz i raczej więcej nie skorzystam.
    I nie ma za co :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo lubię, jak mi pachnie w pokoju:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Słyszałam, że te świeczunie pięknie pachną.:)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że nie wszystkie zapachy przypadły Ci do gustu, ale i tak Ci ich zazdroszczę! :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tej czwóreczki obecnie mam tylko Pink Lady Slipper i bardzo bardzo lubię;D

    OdpowiedzUsuń
  23. zaciekawiłaś mnie tym Beach walk, ja mam Bahama breeze i mi się podoba, poza tym lubię mandarin cranberry :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ciekawią mnie te woski zapachowe, chętnie kiedyś kupię i zobaczę jak u mnie się sprawdzą :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mocno się zastanawiam nad nimi :) I chyba się skuszę.

    Obserwuję :)

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. już niedługo i ja będę miała swoje woski, bo tak mnie kusza z każdej strony ze szok ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. polecam Garden Hideaway, właśnie się u mnie pali i jest CUDNY! wspaniały zapach pełnego kwiatów ogrodu... pokochałam go od pierwszego niuchnięcia ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Zapraszam do obserwacji oraz polubienia mnie w Social Media :)