Zaczarowany Pachnący Świat

Share this Post Share to Facebook Share to Twitter Email This Pin This
Swoją pachnącą przygodę zaczęłam w lutym i nie spodziewałam się, że aż tak się w to "wkręcę"! Teraz nie ma dnia bez rozpalenia kominka, świecy czy olejku. Przez ten czas znalazłam wiele pięknych zapachów, ale również tych, które kompletnie mi nie podeszły. Dziś przedstawię Wam dwa zapachy, które trafiły w mój gust idealnie.



Oba produkty były dla mnie czymś zupełnie nowym, jak dotąd najczęściej paliłam woski. 

Olejek Ashleigh & Burwood o nazwie Night Scented Stock pachnie cudownie, przyjemnie i czuje się go przez długi czas. To zapach pięknych maciejek, które pachną tak ślicznie jak wyglądają. Zastosowanie olejku jest banalnie proste, wystarczy połączyć go z wodą w kominku, bądź pokropić olejkiem kompozycje suszonych kwiatów czy owoców. Wystarczy zaledwie kilka kropel, aby wydobyć z olejku zapach, dzięki temu jest on bardzo wydajny, a te 12 ml starcza na bardzo długo.

Sampler Yankee Candle o zapachu Beach Flowers to również jeden z tych zapachów, które bardzo lubię. To połączenie lilii, tuberozy i hiacynta, muśnięte mgiełką czystej, morskiej wody. Jest to zapach bardzo kobiecy i wprawiający mnie w dobry nastrój. Jest również bardzo bezpieczny, myślę, że spodoba się wielu osobom. Powiedzenie "Kwiaty to najlepszy przyjaciel kobiety!" w tym przypadku sprawdza się w 100%!

Oba produkty pochodzą ze sklepu Candle Room.


Pokochałam już tyle zapachów, a przede mną jeszcze masa nowości od Yankee Candle. Kilka z nich już zamówiłam i nie mogę się doczekać, aż dotrą! Kupiłam między innymi zapachy na Halloween, Snowflake Cookie, Christmas Memories czy Snow in Love.


21 komentarzy:

  1. Jeszcze nie skusiłam się na żaden wosk, ale chyba muszę to zmienic .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala, koniecznie ;) Ja nie wyobrażam sobie teraz wieczoru bez świecy czy wosku ;)

      Usuń
  2. Muszę zaopatrzyć się w kominek.. zwłaszcza, że zbliża się zima :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam już 3, ale też muszę rozejrzeć się za czymś nowym :) Tym razem do łazienki, inne pomieszczenia już mają swoje :)

      Usuń
  3. ostatnio zakupiłam 3 pierwsze woski i jestem zachwycona chociaż ukruszyłam dopiero jeden:) mój wspaniałomyślny mąż dorzucił mi te najmniejszą swieczuszkę pachnącą dziadem, żebym o nim myślała jak go nie będzie:d chyba sam siebie lubi wąchać.. ot cala filozofia:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze a ja ze względu na to że synek jeszcze mały muszę odmówić sobie zapachów :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że Beach Flowers również by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi się marzą woski. Zapraszam na konkurs.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze żyję epoką zapachowych podgrzewaczy :P Mam jeden wosk, ale nie mam kominka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup koniecznie, nie są one aż tak drogie, w jakiś małych sklepikach za ok 10-15 zł :)

      Usuń
  8. Kupiłam dziś wosk o tym zapachu, pięknie pachnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja następnym razem też kupię wosk, bo jednak wolę te cuda właśnie w takiej formie :)

      Usuń
  9. Nie miałam jeszcze wosków YC, ale znalazłam dobrego dostawcę na allegro i planuje to nadrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, a możesz podesłać mi jakiś namiar mailem?

      Usuń
  10. Ja z Yankee Candle wybieram raczej zapachy z serii Homewarmers (czy jakoś tak:)), te kwiatowe rzadko wpadają mi w ręce. Jeżeli już to najlepiej się u mnie sprawdził zapach: Cherry Blosssom ;) Z jesiennych zapachów polecam Ci: Home Sweet Home, Kitchen Spice, Salted Caramel i Vanilla Chai ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja soj sampler zamieniłam na wosk do kominka i zapach jest intensywniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie mogę się zdecydować, tyle ciekawych opinii o różnych zapachach czytałam i nie wiem już na które się zdecydować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam zapach maciejek <3 Ten olejek na pewno się u mnie pojawi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Zapraszam do obserwacji oraz polubienia mnie w Social Media :)