Krem tonujący LUMINEUSE, Vichy

Share this Post Share to Facebook Share to Twitter Email This Pin This
Jakiś czas temu portal Uroda i Zdrowie zorganizował po raz drugi Wielką Akcję Testowania. Przeznaczonych do testów kosmetyków było całe mnóstwo, miedzy innymi Rozświetlający krem tonujący Lumineuse od Vichy. Nie miałam do czynienia do tej pory z takim produktem i byłam bardzo ciekawa jego działania. 
Jeśli jesteście ciekawi, jak krem sprawdził się u mnie, to zapraszam do przeczytania poniższej recenzji.
Od producenta:
Przeznaczenie: Vichy, pielęgnacja skóry suchej
Opakowanie: 30 ml.
Wskazania: Do skóry suchej.
Działanie: Rozświetla skórę. Nawilża i chroni. Oryginalne połączenie kwasów owocowych, witaminy A i prowitaminy B5 sprzyja procesowi odnowy komórkowej, a połączenie filtrów UVA/UVB i wyjątkowego składnika antyrodnikowego długotrwale chroni blask skóry. 

Moja opinia:
Krem łatwo i przyjemnie się rozprowadza na skórze, ma delikatny zapach, który przypomina mi kosmetyki do opalania. Posiadam najjaśniejszy odcień 01, który początkowo wydawał mi się za ciemny, ale po nałożeniu na skórę koloryt się wyrównuje. Nie pozostawia plam, zacieków oraz maski na twarzy. Zaraz po nałożeniu efekt bardo mi się podoba, skóra jest delikatnie rozświetlona, koloryt wyrównany i twarz wygląda zdrowo, ale po kilka godzinach moja twarz bardzo świeci się i to nie wygląda już dobrze. Mam skórę mieszaną w kierunku tłustej i dlatego ten krem działa na mnie tak, a nie inaczej.
Opakowanie jest klasyczne, tubkowe z zakrętką, ale osobiście wolałabym zamknięcie na klik. Mieści w sobie 30 ml produkty i kosztuje ok 60 zł.

Podsumowując krem nie jest dla mnie i mojej skóry dobrym wyborem, ale sam w sobie jest naprawdę fajny i wart uwagi, choć jego cena jest nie mała.

15 komentarzy:

  1. Nie dość, że też Patrycja, to też mam taki typ cery, ale już niedoskonałości więcej, więc u mnie raczej nie pyknie. Jakoś odstrasza mnie wyglądem ta tubka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moze jako baza sie lepiej spisze? Bo ja takie produkty jako bazy używam : )

    OdpowiedzUsuń
  3. nie testuję zbyt często kosmetyków tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja przy mojej tłustej cerze zupełnie nie widzę sensu, żeby go próbować... A szkoda, bo jesienią i zimą takie rozświetlenie by się przydało :) Fajnie, że mimo wszystko miałaś okazję ten kosmetyk przetestować.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba nigdy nic od nich nie wzięłam mimo że zawsze cos mnie do nich ciagnie, to wybieram konkurencyjne firmy. Czas sie przełamać...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa jakby się sprawdził u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Większość kosmetyków rozświetlających wygląda źle na cerze tłustej/mieszanej w kierunku tłustej :D, więc tego kosmetyku nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię tubek i chyba to mnie nie zachęca do kupna + efekt na cerze tłustej, którą osobiście posiadam. ;3
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  9. Też mam cerę mieszaną w kierunku tłustej, więc będę go unikała :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa jestem jakby u mnie wypadł...

    OdpowiedzUsuń
  11. super recenzja.. niestety nie jest to produkt dla mojej tłustej cery ...

    OdpowiedzUsuń
  12. oj ,tak produkty vichy kosztują sporo ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. To u mnie to tez chyba by się
    nie sprawdzil...

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam go kiedyś. Bardzo przyjemny kosmetyk, ale raczej dla cery suchej, bez większych mankamentów do zakrycia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Zapraszam do obserwacji oraz polubienia mnie w Social Media :)