Londyn, zakupy na Oxford Street

Share this Post Share to Facebook Share to Twitter Email This Pin This
Ostatni weekend spędziłam w Londynie, choć przez nagłe zachorowanie bałam się, że nie polecę. 
Do ponownych odwiedzin stolicy UK przymierzałam się od jakiegoś czasu i w końcu 2 tygodnie przed lotem zabookowałam wszystko i to w całkiem dobrej cenie, ale o tym w kolejnej notce na temat wyjazdu. 
W zeszłym roku wróciłam z pustym portfelem i masą zakupów, teraz poniekąd podobnie, ale jednak z większym umiarem.
Kupiłam oczywiście lakiery do paznokci, może mi nie uwierzycie, ale tylko 2, są to moje pierwsze lakiery TOPSHOP ! Niezły wynik, prawda? 
O mgiełkach z Victoria's Secret marzyłam od dłuższego czasu i kupiłam od razu 3. 
Maseczka z Lusha, to produkt, który otrzymałam wymieniając 5 pustych czarnych opakowań. Nie odbyło się bez przeszkód, bo miałam 4 opakowania po maseczkach i jedno po toniku w sprayu, które jak się okazało nie jest objęte promocją. Szeroki uśmiech, chwila rozmowy, pogadanka o braku Lusha w PL i udało się, mam swoją maseczkę z wymianki.
Było tam wiele produktów, które chciałabym mieć, ale może następnym razem :)
Gąbeczki i spinki wzięłam, bo kusiły mnie leżąc przy kasie, a szczoteczki po prostu zapomniałam z PL.
Torebkę upatrzyłam już w 1 dzień, ale jak to ja nie wzięłam od razu, a potem ganiałam po sklepach, żeby ją zdążyć kupić. Brawo ja!!! :P 
Podobała mi się też sukienka w Simply Be, ale przeliczyłam jej cenę na złotówki i odpuściłam. 55 funtów przy obecnym kursie to jednak całkiem sporo forsy.
Już przed wyjazdem upatrzyłam sporo fajnych ciuchów między innymi w New Look i Evans, a kilka z nich udało mi się kupić, z czego jestem bardzo zadowolona. W Evans kupiłam jeszcze 2 pary wsuwanych trampek.
No i must have w każdej torebce, Power Bank kupiony w Primarku. Fajny i bardzo przydatny gadżet.
Wydawało mi się, że wcale tak dużo nie kupiłam, ale jednak trochę się tego uzbierało. Szkoda tylko, że funt jest teraz taki drogi i zakupy w Londynie nie należą do najtańszych, nawet w Primarku. Mam wrażenie, że od zeszłego roku ceny w sklepach też poszły sporo w górę.

Tak czy owak wyjazd zaliczam do udanych i mam dla Was sporo zdjęć i planuję też stworzyć post na temat organizacji takiego krótkiego wyjazdu. Jesteście zainteresowania, a może macie jakieś specjalne pytania, chętnie na nie odpowiem.

43 komentarze:

  1. Widząc wcześniej fotkę zakupów i torebkę VS's pomyślałam od razu o bieliźnie, a tu pojawiły się mgiełki. W każdym bądź razie czekam na post, który im poświęcisz, bo jestem ciekawa jak się sprawdzą. :)
    Sukienka też by mi się spodobała, ale faktycznie 55 funtów to stanowczo wygórowana cena. Sama bym odpuściła.
    Z power bank'u ciągle korzystam i jest to mój niezbędny gadżet.

    Pozdrawiam,
    Birginsen.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak mogłam go tak długo nie mieć, super gadżet!

      Usuń
  2. Lakiery z kropkowanymi zakręrkami widziałam kiedyś na allegro :)

    Niezłe zakupy i jeszcze lepszy wypad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te lakiery to TOPSHOP, dostępne są też online :) 5 funtów za sztukę.

      Usuń
  3. ależ wspaniałości - zakupy w zagranicznych sklepach należą do największych przyjemności kobiet :)

    xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, a w szczególności w tych, których nie ma w PL.

      Usuń
  4. Chętnie poczytam post na temat organizacji takiego wyjazdu :) Sukienka bardzo ładna, no ale za taką cene to trochę szkoda kaski :] Zakupy udane widze no i torebka bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na zakupy do Londynu, czy w ogóle na Wyspy, to chyba najlepiej na wyprzedaże - wtedy rzeczywiście się to opłaca. Reszta cen już niestety nie różni się od tych w Polsce. A może stety :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, ale mi najczęściej wtedy podobają się tylko nowe kolekcje.

      Usuń
  6. Chętnie przeczytam post dotyczący zorganizowania wycieczki do Londynu :) Och Lush...! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczna ta torebka, a te mgiełki to też bym chciała ;-;

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zakupy oraz super sklepy :) ja ostatnio zakupy na Oxford Street robiłam w weekend majowy 2010! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta torebka jest piękna! Nie dziwie się ze po nią pędzilas :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie, jak bym przeżywała, gdybym wróciła bez niej :(

      Usuń
  10. Byłam w styczniu w Londynie i kompletnie nie porwało mnie to miasto... Ale zakupy przywiozłam mega, szczególnie z Primarka ;)
    Kupiłaś śliczną torebkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie porywa wiele miejsc, lubię wszystko co inne i następnym razem wybiorę się tam na samo zwiedzania, zakupy sobie podaruję :P Albo przynajmniej będę próbować.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Świetna, ale kiedy zobaczyłam cenę mina mi zrzedła :(

      Usuń
  12. ooo, ten Power Bank mnie bardzo zaciekawił! odzywa się moja wewnętrzna gadżeciara ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super sprawa, polecam! Kupisz też takie cuda na allegro.

      Usuń
  13. O matko, widzę te produkty z Lusha i chyba trzeba mnie trzymać z daleka od tego sklepu :D
    Faktycznie, świetna ta sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, że też bardzo się powstrzymywałam przed zakupami tam, ale kosmetyki te mają krótki termin ważności, a zbyt wiele teraz pozaczynałam, żeby kupować nowe.

      Usuń
  14. Power bank w Primarku? Zdradź cenę i jakiej jest pojemności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojemność 2000mAh, cena to 6,5 funta.

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. To taka przenośna ładowarka, możemy naładować sobie nią telefon np :)

      Usuń
  16. Też musze sobie kupić taki Power Bank bo zdarza mi się za dużo korzystać z telefonu a potem martwić się, czy wystarczy mi baterii :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Z niecierpliwością czekam na post o zorganizowaniu wyjazdu. Sama przymierzam się do jakiejść krótkiej wycieczki, więc z przyjemnością poczytam wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie niedługo, a teraz zapraszam do przeczytania posta z organizacją wyjazdu do Sztokholmu :)

      Usuń
  18. Też ciągnie mnie do Londynu :) W weekend byłam w Irlandii - na szczęście dla mojego portfela nie było zbyt wielu ciekawych rzeczy w sklepach, kupiłam tylko 3 lakiery ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OOO super, tam mnie jeszcze nie było, ale bardzo bym chciała odwiedzić i Irlandię.

      Usuń
  19. Właśnie przymierzam się do zakupu takiego power banku :D Genialna torebka!

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne zakupy, mam power bank ale cos ostatnio nie zwalam. moze na podroz sie sprzyda.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kosmetyki z Lusha i VS mi się marzą. Niestety Lush jeszcze trochę za drogi dla mnie :) Świetne zakupy ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, jest drogi, dlatego jak już coś kupuję to trzymam puste opakowania i pierwszy raz wymieniłam je na maseczkę :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz :* Zapraszam do obserwacji oraz polubienia mnie w Social Media :)