Pakowanie kosmetyków na krótki wyjazd

Share this Post Share to Facebook Share to Twitter Email This Pin This
Pakowanie jest nieodłączną częścią każdego wyjazdu i czy to lubimy czy nie, trzeba to zrobić. Należę do osób, które nie lubią się pakować i zostawiam to zawsze na ostatnią minutę, ale ostatnio poczyniłam małe postępy i uważam, że idzie mi coraz lepiej. Pakowanie kosmetyków do niedawna sprawiało mi wiele trudności, ale po licznych podróżach wiem, co jest mi niezbędne.

W pierwszej kolejności zbieram to, co zamierzam zabrać i zaczynam małą selekcję. Jak widać na poniższych zdjęciach, większość to miniaturki, które sprawdzają się świetnie i najczęściej wykorzystuję je podczas jednego lub dwóch wyjazdów, a wolne miejsce w bagażu zastępuję zakupami oczywiście :P

Mini produkty najczęściej znajduję w kosmetycznych boxach, otrzymuję jako gratisy przy zakupach czy po prostu kupuję. W mały lakier do włosów, pastę do zębów czy kosmetyki pielęgnacyjne, a nawet tusz do rzęs i pomadkę w rozmiarze mini warto się zaopatrzyć. Lakier do włosów o pojemności 100 ml kupuję zawsze u swojej fryzjerki, a niedawno znalazłam fajny zestaw kosmetyków pielęgnacyjnych NUXE Trousse Voyage z kosmetyczką podróżną w i-apteka.pl, zabrałam część z tych kosmetyków do Londynu, ale spokojnie wystarczą mi jeszcze na kolejny krótki wypad.
Podczas dłuższych podróży, gdzie zabieram duży bagaż rejestrowany, mogę pozwolić sobie na obszerniejszą kosmetyczkę, ale jak wiadomo podróże lotnicze z bagażem podręcznym małym czy dużym, bardzo nas ograniczają. 

Zasady dot. płynów w bagażu podręcznym podlegają następującym ograniczeniom:
  • Płyn musi znajdować się w pojemniku o maksymalnej pojemności 100 ml.
  • Wszystkie pojemniki z płynami nieprzekraczające limitu 100 ml pojemności powinny swobodnie mieścić się w przezroczystej, zamykanej torbie plastikowej o pojemności 1 l i wymiarach 20 cm x 20 cm.
  • Torbę plastikową należy oddzielnie przedstawić do kontroli bezpieczeństwa.
Stosując się tych ograniczeń, spakowałam kosmetyki, które w zupełności wystarczą mi na kilkudniowy wyjazd i zapewne je właśnie zabiorę w kolejną podróż. Kolorówka, szczoteczka, pasta do zębów, maszynka do golenia, chusteczki, waciki, patyczki, lakier do włosów, antyperspirant, krem do rąk, krem BB/Fluid, płyn micelarny, szampon, krem do twarzy, balsamy w próbkach, żel pod prysznic, chusteczki do demakijażu, perfumy, kilka innych rzeczy i mini niezbędnik do paznokci, mam wszystko.

Od jakiegoś czasu nie zabieram zmywacza do paznokci w płynie, a chusteczki JELID nasączone zmywaczem, sprawują się bardzo dobrze, a w dodatku przyjemnie pachną. Bardzo polubiłam też kosmetyki kolorowe, które są w postaci paletek z cieniami, bronzerem, różem i rozświetlaczem. Podczas takiego pakowanie liczy się każdy centymetr i waga, dlatego takie rozwiązania bardo sobie cenię, a przy okazji w takiej paletce mam od razu lusterko.

Czasem zabieram 2 kosmetyczki i nie pakuję oddzielnie płynów, ale ostatnio zwrócono mi na to uwagę i musiałam się poprawić. Kiedy nie mam gotowego mini produktu, to wykorzystuję kupione w netto dawno temu pojemniki i przelewam sobie do nich kosmetyki. Takie specjalne pojemniczki dostępne są między innymi w sieciowych drogeriach.
Mam nadzieję, że post będzie dla Was pomocny i wykorzystacie moje wskazówki podczas swojego pakowania. Jeśli macie jakieś wskazówki/rady dla mnie, dzielcie się nimi w komentarzach, chętnie poczytam.

28 komentarzy:

  1. Jak ja wybieram sie w jakas podroz to tez siegam po miniatury. sa male slodkie i w torbie podroznej jest wiecej miejsca sie na zakupy :) pozdrawiam , zapraszam do obserwacji mojego bloga :

    kosmetycznaamaniaczka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja wygląda bardzo podobnie :) Ale zwykle tylko jeden odcień lakieru do paznokci w niej gości :)

    http://carminlove.pl/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zazwyczaj przelewam do malych pojemniczkow. Uzywanie probek produktow sie u mnie nie sprawdza, bo mam wrazliwa cere i jak tylko zmieniam cos w mojej pielegnacji, moja skora sie od razu buntuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też uwielbiam na wyjazdach wykorzystywać miniatury (oraz próbki balsamów do ciała itp.). Te chusteczki do zmywania paznokci to super sprawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podczas podróży używam miniatury i próbki, które dostałam. Czasami kosmetyki kupuję na miejscu lub umawiam się z koleżanką (jeżeli jadę do niej lub z nią) która co bierze :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uporządkowanie kosmetycznego chaosu - oto jest wyzwanie, któremu dała Pani radę :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. ja niedlugo wyjeżdżam na 2 miesiace.. spakować to wszystko, to będzie zadanie :( bo mam o polowe mniej miejsca niz jak mialam rok temu..

    OdpowiedzUsuń
  8. Spakowałabym dokładnie te same rzeczy ;)!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam zawsze problem ze spakowaniem kosmetyków, tyle tego kobieta potrzebuje, a miejsca tak mało.

    OdpowiedzUsuń
  10. heheh my i nasze pakowanie ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Najgorsze dla mnie jest to pakowanie :) Nagle wszystkie kosmetyki i ubrania stają mi się bardzo potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też często zabieram próbki, nie tylko jak jadę za granicę ale jak jadę gdzieś na weekend to też pakuje. W domu jakoś nie umiem ich zużyć, machinalnie sięgam po produkty których używam na codzień.

    OdpowiedzUsuń
  13. Chyba bym się i tak nie zmieściła xD

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja nigdzie nie wyjezdzam, ale pewnie gdybym sie gdzie wybierala to pakowalabym sie wedlug Twojej instrukcji

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi ostatnio w Katowicach kazali się przepakować z torebki 20x20 na 20x10 "bo oni taką mają i nie może być większa" (bez komentarza) więc warto wrzucić też jakiś mniejszy woreczek, na wszelki wypadek - z nimi nie ma co się kłócić bo i tak nic się nie zdziała niestety :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Moja podróżna kosmetyczka jest stale spakowana, bo cały czas wyjeżdżam. Miniprodukty się przydają, ja je wykorzystuję własnie w takich sytuacjach :)

    OdpowiedzUsuń
  17. zdecydowanie jestem za tym aby mieć jak najmniej produktów...na pewno wzięłabym zwykłą składaną szczoteczkę do zębów i jeden kolor lakieru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę tez można rozłożyć :) A dwa kolory lakierów to u mnie minimum, sama rozumiesz :)

      Usuń
  18. Oj tak, pakowanie kosmetyczki to nie lada gratka. Nie raz już przejechałam się na tym, że zabrałam połowę szafki z kosmetykami, dźwigania miałam co niemiara, a nie użyłam nawet raz co najmniej połowy.. Ale jak to mówią podróże kształcą :]

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post!!!
    Ja też mam zawsze problemy z pakowaniem, a nie ograniczają mnie żadne lotnicze przepisy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Widzę moją szczoteczkę do zębów :p Ja, jeśli jadę autem, to biorę pół domu i się nie przejmuję :D

    OdpowiedzUsuń
  21. W auchan są właśnie takie przeźroczyste kosmetyczki podróżne z 3 pojemnikami na płyny i 2 na kremy. Koszt 6-7 zł, czyli nieporównywalnie taniej niż kupować taki zestaw np w Rossmanie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. No no ;) sporo tego w podróżnej kosmetyczne, ja co zawsze wezmę to w większej mierze nie używam..
    Podoba mi się ta kosmetyczka !

    OdpowiedzUsuń
  23. tez stawiam na miniatury ulubionych kosmetyków, nie wyobrażam sobie życia bez suchego szamponu Batist a tym bardziej na wakacjach, w wersji mini znalazłam na trena.pl i to o wiele tańszą niż w drogerii

    OdpowiedzUsuń
  24. O, to ja wręcz przeciwnie - nigdy nie zabieram w podróż próbek i tego typu rzeczy, bo jestem strasznym wrażliwcem i każdy nowy produkt nakładam na siebie z bijącym serduchem :) Dlatego dla mnie jedyną słuszną opcją są puste pojemniki do przelewania sprawdzonych kosmetyków oraz produkty multifunkcyjne jak np. Baydream Kopf-bis-Fuss, którego używam jako szamponu, żelu pod prysznic, żelu do mycia twarzy oraz do prania pędzli :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :* Zapraszam do obserwacji oraz polubienia mnie w Social Media :)